O nas / Redakcja / Profil użytkownika / SEP / IMF / Fundacja dla AGH / 14:03 / Czwartek 22 Śierpień
News
Wyszukaj
Kategorie:

XLV Sesja Studenckich Kół Nauk
Wydarzenia
Wiadomości
Wentylacja Kopalń
Węgiel Brunatny
Tąpania
Technologie
Technologie
Surowce mineralne
Publikacje Naukowe
Publikacje Naukowe
Programy unijne
Ochrona Środowiska
Metan
Ludzie
Konferencje
Konferencje
Instytuty Naukowe
Informatyka
Górnictwo podziemne
Górnictwo odkrywkowe
Geomechanika
Energetyka
Energetyka
Elektrotechnika przemysłowa
Eksploat w warunkach zagrożeń
Ekonomia
Ekologia
Edukacja
Edukacja
Ciekawi ludzie
Centra Transferu Technologii

Kiedy należy likwidować kopalnię?
2010-10-14 10:29:00

Jakie kryteria winny przesądzać o likwidacji kopalni? Rentowność, zasoby węgla, bezpieczeństwo załogi? W sporach o kopalnie przynoszące straty padają argumenty ekonomiczne i społeczne.

Pojęcie rentowności kopalni jest pojęciem bardzo nieprecyzyjnym - uważa Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki. - W różnych okresach kopalnie mogą być rentowne bądź nierentowne. Przykładem są choćby kopalnie Bogdanka i Budryk. Przed laty uchodziły za całkowicie nierentowne, a obecnie przynoszą potężne zyski. 

Nie ulega kwestii fakt, iż rentowność kopalni zależy od wielu czynników. Nie tylko od geologii złoża, ale też od modelu kopalni, poziomu technicznego wyposażenia oraz od polityki handlowej, czyli zbytu węgla.

- Dlatego jeśli to pojęcie rentowności miałoby stanowić kryterium istnienia lub likwidacji kopalń, to radziłbym się nim nie posługiwać - zaznacza Markowski. - W kopalni można bowiem wszystko zmienić, poza geologią, którą dała natura.

Według Markowskiego, jedynym kryterium funkcjonowania bądź likwidacji kopalni są zasoby węgla. A i te można zmienić, zmieniając kryteria bilansowości złóż. Ponadto inaczej patrzy się na kryteria funkcjonowania kopalni, kiedy jest nadpodaż węgla, a inaczej, kiedy występuje deficyt tego surowca na rynku. Inaczej też spogląda się na kryteria funkcjonowania kopalni, gdy jest łatwo o dostępny węgiel z importu, a jeszcze inaczej, kiedy zagrożone jest bezpieczeństwo energetyczne państwa.

- O istnieniu kopalni decyduje bardzo wiele czynników, o których mogą decydować inżynierowie, ekonomiści, ale i gospodarze, czyli politycy, którzy powinni się kierować określoną polityką społeczną - twierdzi Markowski. - W tym m.in. stabilnością rynku pracy. Jeżeli jest dobra wola decydentów, to można znaleźć wiele sposobów na to, by przedłużyć funkcjonowanie kopalni.

Natomiast przy złej woli można znaleźć tysiąc "argumentów" przemawiających za jej zamknięciem.

Zdaniem Markowskiego, w Polsce mieliśmy przed laty do czynienia z pochopnym likwidowaniem kopalń. Dębieńsko, Morcinek, Niwka-Modrzejów czy Siersza to, jego zdaniem, przykłady kopalń zlikwidowanych dla samej zasady. Innego zdania jest Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki.

- Przyznam, że źle odbieram pojawiające się głosy, że górnictwo niepotrzebnie restrukturyzowano, że niepotrzebnie zamykano kopalnie i redukowano zatrudnienie - ocenia Steinhoff. - To są absurdy! Gdyby górnictwo nie było restrukturyzowane, to byłoby obecnie w takim samym stanie, jak stocznie. Górnictwo przeszło trudny okres restrukturyzacji, jest rentowne. Teraz trzeba je sprywatyzować, czyli otworzyć mu nową drogę do inwestycji. Bez tych inwestycji polskie górnictwo nie przetrwa. Należy likwidować trwale nierentowne kopalnie i inwestować w te przyszłościowe.
 Najwięcej emocji wywołuje położenie należących do Kompanii Węglowej kopalń Halemba-Wirek i Rydułtowy-Anna.

Związkowcy zapowiadają także, że będą bronić kopalni Murcki-Staszic, jeśli Katowicki Holding Węglowy będzie dążył do jej likwidacji.

Halemba-Wirek w Rudzie Śląskiej, kopalnia w środku aglomeracji śląskiej, zatrudniająca 4,7 tys. osób, przyniosła w 2009 roku 323 mln zł strat; w ciągu ostatnich siedmiu lat wygenerowała 1,2 mld zł strat.

Związkowcy z Halemby w trakcie czerwcowej demonstracji pod siedzibą Kompanii Węglowej wręczyli... plan ratunkowy dla kopalni przedstawicielom zarządu Kompanii Węglowej, sugerując ich niechęć czy niekompetencję w tej sprawie.

Zarząd spółki zaznaczał, że żadne decyzje w sprawie przyszłości Halemby-Wirka nie zostały podjęte. Zdaniem związkowców, jedynym kryterium likwidacji kopalń jest wyeksploatowanie złoża. Wskazują, że w przypadku kopalni Halemba-Wirek koncesja na wydobycie obowiązuje do 2021 roku.

Nowe życie kopalni

Według prof. Andrzeja Barczaka z katowickiej Akademii Ekonomicznej, należy zamknąć kopalnię Halemba-Wirek z dwóch powodów: ekonomicznego oraz ze względu na kwestie bezpieczeństwa.

Barczak przypomina tragiczny wypadek z listopada 2006 roku, który pochłonął w Halembie 23 ofiary.

- Jeżeli Kompania Węglowa nie ma środków na inwestowanie w Halembę, to nie ma innego wyjścia, jak likwidacja tej kopalni, bo ona przynosi straty i pogarsza wynik całej spółki - arumentuje Barczak. - To kopalnia bardzo niebezpieczna, tam wydobywa się węgiel z tzw. podpoziomów.

W przypadku kopalni Silesia, należącej do Kompanii Węglowej i generującej rocznie przeszło 100 mln zł strat, wszystko zmierza w dobrym kierunku. Najpewniej trafi ona pod skrzydła czeskiego Energetyczno- Przemysłowego Holdingu. Strona społeczna wykazała się ogromną determinacją przy poszukiwaniu inwestora po zapowiedzi zarządu KW, że jeżeli nie uda się sprzedać kopalni Silesia, to zostanie ona zlikwidowana. Sprzedaż Silesii byłaby pierwszą tego typu transakcją w polskim górnictwie, gdzie prywatny inwestor nabyłby czynną kopalnię węgla kamiennego.
 

W strukturze Jastrzębskiej Spółki Węglowej drugie życie dostała kopalnia Krupiński.

2 czerwca 2010 roku zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej zaakceptował bowiem koncepcję zaprezentowaną przez dyrekcję kopalni Krupiński, zakładającą udostępnienie i zagospodarowanie powiększonej na północ tzw. partii Centralnej, E oraz Zgoń.

Decyzja zapadła po zapoznaniu się z koncepcją funkcjonowania kopalni Krupiński do roku 2030, opracowanej przez kierownictwo kopalni. Przedsięwzięcie ma być zrealizowane przy uwzględnieniu ścisłych założeń dotyczących wydobycia z nowych i poszerzonych obszarów eksploatacyjnych.

Tym samym kopalnia Krupiński, która przez lata borykała się z problemami, dzięki realizacji przyjętej koncepcji ma szansę na wydłużenie żywotności do 2030 roku.

Również kopalnia Borynia należąca do JSW jest uważana za kopalnię trudną.

W czerwcu zarząd JSW zaakceptował jednak koncepcję zaproponowaną przez dyrekcję kopalni dotyczącą funkcjonowania tego zakładu górniczego do roku 2042. Koncepcja uwzględnia udostępnienie i zagospodarowanie zasobów węgla znajdujących się w obrębie części złóż Żory i Warszowice-Pawłowice Północ.

Uruchomienie pierwszych ścian w nowym obszarze górniczym przewidziane jest na rok 2019, zakładając, że w 2012 roku zostaną uruchomione roboty udostępniające i przygotowawcze.
 

 

Źródło: Wirtualny Nowy Przemysł
Dodaj do: Bookmark and Share
Komentarze internautów:

Brak komentarzy
Teberia poleca