O nas / Redakcja / Profil użytkownika / SEP / IMF / Fundacja dla AGH / 13:48 / Wtorek 10 Grudzień
News
Wyszukaj
Kategorie:

XLV Sesja Studenckich Kół Nauk
Wydarzenia
Wiadomości
Wentylacja Kopalń
Węgiel Brunatny
Tąpania
Technologie
Technologie
Surowce mineralne
Publikacje Naukowe
Publikacje Naukowe
Programy unijne
Ochrona Środowiska
Metan
Ludzie
Konferencje
Konferencje
Instytuty Naukowe
Informatyka
Górnictwo podziemne
Górnictwo odkrywkowe
Geomechanika
Energetyka
Energetyka
Elektrotechnika przemysłowa
Eksploat w warunkach zagrożeń
Ekonomia
Ekologia
Edukacja
Edukacja
Ciekawi ludzie
Centra Transferu Technologii

Chiny węglowi na ratunek
2010-10-14 10:33:00

Ubiegły, 2009 rok miał przynieść trzęsienie ziemi na światowym rynku węgla. Na szczęście Chiny stały się olbrzymim importerem węgla netto, co podtrzymało popyt na ten surowiec i wpłynęło stabilizująco na jego ceny.

Kryzys ekonomiczny z roku 2008 i przewidywane w związku z tym spowolnienie rozwoju gospodarczego wielu krajów także w 2009 roku nie wróżyły dobrze światowemu rynkowi węgla. Spadek popytu na stal ograniczał zapotrzebowanie na węgiel koksowy, a zmniejszenie produkcji także w innych gałęziach przemysłu oznaczało ograniczenie zapotrzebowania na energię elektryczną i tym samym na węgiel energetyczny. Sytuację, patrząc z punktu widzenia producentów węgla i jego największych eksporterów, dodatkowo pogarszał rozwój odnawialnych źródeł energii. Złe prognozy łagodził rosnący popyt na import węgla ze strony Chin oraz częściowo z Indii; na szczęście nie doszło do zmiany tego trendu. Co więcej, Chiny stały się importerem węgla netto, podtrzymały popyt oraz stabilizowały ceny na rynku światowym. 

Jeszcze w 2008 roku Chiny były eksporterem węgla netto, a już w 2009 roku sytuacja zmieniła się diametralnie. Chiny, w ocenie Eurocoalu - Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego, ograniczyły swój eksport o około 23 mln ton i przy wzroście importu o ponad 76 mln ton stały się importerem netto. W sumie oznaczało to w przypadku Chin zmiany w kierunkach sprzedaży aż o blisko 100 mln ton w ciągu roku. Zapewne wynikało to z potrzeb szybko rosnącej gospodarki, za którą nie może nadążyć krajowa produkcja węgla. Przykładowo - w 2009 roku produkcja stali surowej na świecie spadła o 8 proc. w porównaniu z 2008 rokiem, w Chinach wzrosła o 13,5 proc.

Azja kreuje popyt

Jeszcze przed końcem 2009 roku eksperci Eurocoalu ocenili, że gdyby nie zmiana pozycji Chin, to na rynku międzynarodowym węgla energetycznego mogła powstać nadwyżka rzędu 52 mln ton. Ostatecznie w ubiegłym roku światowe obroty węglem transportowanym drogą morską, który dominuje w światowym handlu i ma duży wpływ na ceny na rynkach wewnętrznych, według danych Eurcoalu, niemal się nie zmieniły w porównaniu z rokiem poprzednim.

Spadek handlu węglem koksowym z 207 do 195 mln ton został prawie skompensowany handlem węglem kamiennym, którego obroty wzrosły z 632 do 641 mln ton. W sumie międzynarodowe obroty węglem transportowanym drogą morską spadły w 2009 roku tylko o około 3 mln ton, z 839 mln ton do 836 mln ton.

Zrzeszenie Niemieckich Importerów Węgla podaje nieco inne dane. Wynika z nich, że obroty węglem transportowanym drogą morską wzrosły z 839 do 859 mln ton, a generalnie handel międzynarodowy "siadł" - obroty ogółem (morzem i lądem) spadły z 930 do 916 mln ton. Niezależnie od różnic między statystykami w ubiegłym roku nadal największym producentem węgla na świecie pozostawały Chiny, pierwszym importerem była ciągle Japonia, a największym eksporterem Australia.

Popyt chiński kompensował sprzedawcom spadek zapotrzebowania na węgiel koksowy ze strony Europy, Japonii i Ameryki Południowej i na węgiel energetyczny ze strony Europy i Japonii. Na Chinach najbardziej skorzystali eksporterzy z Australii i Indonezji, w mniejszym stopniu firmy z Rosji, RPA i Wietnamu. Ta sytuacja miała też wpływ na poszczególne rynki węgla, bo wyraźnie zaczął się kurczyć rynek zbytu w rejonie Atlantyku, do którego zaliczana jest Europa, na rzecz rynków rejonu Pacyfiku z Japonią, Koreą, Chinami i Tajwanem na czele.

W przypadku rejonu Pacyfiku, według danych Eurocoalu, obroty węglem energetycznym transportowanym drogą morską wzrosły w 2009 roku o 21 mln ton, z 412 do 433 mln ton. Eksport najbardziej zwiększyły Indonezja - o 13 mln ton, Rosja o 12 mln ton i Australia o 10 mln ton, a Chiny, jak już było powiedziane, ograniczyły eksport. Natomiast dostawy tego samego węgla w rejon Atlantyku spadły w 2009 roku o około 12 mln ton, z 220 do 208 mln ton. Spadek sprzedaży w tym rejonie zanotowały m.in. USA i Wenezuela.

Europa ogranicza

Węglowa Europa znalazła się w ubiegłym roku w dużych tarapatach. Produkcja stali surowej w Unii Europejskiej spadła o blisko 30 proc. Przemysł ograniczał produkcję i spadał popyt na energię elektryczną. Na przykład w Wielkiej Brytanii w pierwszych trzech kwartałach 2009 roku zużycie prądu spadło o 7,7 proc. W efekcie rynek węgla w Unii Europejskiej, według danych Eurocoalu, skurczył się w ubiegłym roku z 788,8 mln do 724,9 mln ton, na co złożyło się kilka zjawisk.

Po pierwsze w ślad za popytem produkcja węgla kamiennego zmniejszyła się ze 149,2 mln ton w 2008 roku do 135 mln ton w roku ubiegłym. Żaden z głównych producentów tego węgla w Europie - Polska, Niemcy, Bułgaria, Czechy, Hiszpania, Wielka Brytania - nie był w stanie utrzymać produkcji na poziomie z 2008 roku.

Spadł też wyraźnie, to po drugie, import węgla kamiennego do Europy, bo z 216,9 mln ton w 2008 roku do 183,2 mln ton w roku ubiegłym. Zapasy węgla na przykład w Wielkiej Brytanii były największe od bodajże 15 lat, a ceny gazu zwłaszcza w drugiej połowie 2009 roku były konkurencyjne wobec cen węgla. Wreszcie, po trzecie, obniżyła się też produkcja węgla brunatnego, która w latach 2008-09 spadła z 422,7 mln ton do 406,7 mln ton. To relatywnie niewielki spadek.

Największy producent węgla brunatnego w Europie, czyli Niemcy, zmniejszył jego wydobycie ze 175,3 mln ton w 2008 roku do 169,9 mln ton w roku ubiegłym.

Ze względu na spadek zapotrzebowania na węgiel w Unii Europejskiej zmniejszyli na tym rynku swoje ekspozycje prawie wszyscy czołowi eksporterzy, bo jak wynika z danych Zrzeszenia Niemieckich Importerów Węgla, spośród dużych graczy tylko Kolumbia zwiększyła eksport do Unii.

Natomiast na przykład import z Australii zmniejszył się z 24,7 mln ton do niespełna 13 mln ton, a przywóz węgla z Indonezji spadł z 17,8 mln ton do 12,1 mln ton, ale te kraje generalnie nawet zwiększyły eksport.

W sumie nieźle wypadła też Polska, której w Unii Europejskiej udało się ulokować w ubiegłym roku około 8,1 mln ton węgla wobec około 7,7 mln ton w 2008 roku.


 

Źródło: Wirtualny Nowy Przemysł
Dodaj do: Bookmark and Share
Komentarze internautów:

Brak komentarzy
Teberia poleca